• Artykuły

    Warszawa, 15 gudnia 2012

    NOWOŚĆ! Ekologiczne Dżemy kremowe, niskosłodzone - truskawkowy i malinowy.

    dżem kremowy truskawkowy

    SVANSØ – duńska marka, dystrybuowana w Polsce przez firmę Scandic Food, wprowadza na polski rynek niespotykaną dotąd nowość. Jest to unikatowy, ekologiczny dżem o konsystencji kremu. Pozbawiony kawałków, rozkosznie aksamitny oraz gładki.

    Ekologiczny Dżem-Krem SVANSØ posiada doskonały smak dojrzałych owoców, z których został stworzony. Lekki jak piórko krem charakteryzuje się jedwabistą konsystencją, wyważoną spoistością oraz – oczywiście – naturalnym, bogatym smakiem, przywodzącym na myśl sielskie ogrody pełne czerwcowych plonów.

    dżem kremowy truskawkowy

    Poza oczywistym przeznaczeniem BIO Dżemu-kremu do wyrafinowanych deserów, lekkich przekąsek na słodko oraz delikatnych ciast, produkt idealnie sprawdzi się też jako smakowity pomysł na walentynkową grę wstępną. Jaką? Erotyczny body painting! Czas wypróbować coś soczyście uwodzącego, kusząco smacznego i pieszczącego dosłownie wszystkie zmysły! Rozpalający body painting truskawkowym kremem, działający dzięki erotycznej mocy truskawki jak dodatkowy afrodyzjak to doskonały początek miłosnego wieczoru, który pozwoli obojgu partnerom poczuć i posmakować się nawzajem w zupełnie nowy, wyjątkowy i oszałamiająco przyjemny sposób.

    Efektowny słoiczek, w którym zamknięty został kremowy dżem, przyozdobiony został ślicznymi serduszkami, korespondującymi z romantycznym nastrojem Święta Zakochanych.




  • Artykuły

    Warszawa, 15 gudnia 2012

    Zdrowie przez cały rok – dzięki polskim owocom.

    Tradycyjne owoce, takie jak maliny, czarne porzeczki czy truskawki, uprawiane w przydomowych ogródkach lub na działkach, to jedno z najlepszych źródeł witamin i składników mineralnych. Jak jednak wydobyć z nich to, co najlepsze, gdy za oknem króluje zima i niskie temperatury?

    Tradycyjne działkowo – ogrodowe owoce posiadają wiele cennych składników. Wśród owoców króluje czarna porzeczka, która zawiera niemal wszystkie podstawowe związki, potrzebne do efektywnego funkcjonowania całego organizmu, a przede wszystkim jest bogatym źródłem witaminy C. Już 25 gramów tych owoców zaspokaja w 100% dzienne zapotrzebowanie osoby dorosłej na ten składnik. Dodatkowo jej działanie wzmacniane jest przez obecność w owocach rutyny, która ułatwia przyswajanie witaminy C. Bogatym źródłem tej witaminy są także truskawki, które – dodatkowo – zawierają sporo żelaza. Wzmacnia on organizm i chroni przed anemią. Truskawki, ze względu na obecność fitocydów, wspomagają również leczenie stanów zapalnych.

    Polskie maliny natomiast, nie bez kozery, uważane są za naturalny lek w przeziębieniu i grypie. Pobudzają one pracę gruczołów potowych, co wpływa pośrednio na obniżenie gorączki – parujący pot obniża bowiem temperaturę ciała. Malutkie pestki, zawarte w owocach wspomagają perystaltykę jelit, ułatwiają więc oczyszczanie organizmu z toksyn i niestrawionych resztek pokarmowych. Od wieków uważane są także za bardzo skuteczny środek rozkurczowy, przynoszący ulgę w bólach menstruacyjnych, posiadają także, dzięki obecności przeciwutleniaczy, właściwości antynowotworowe.

    dżem z figBardzo wiele leczniczych zastosowań mają także figi – nieco trudniej dostępne na naszym rynku. Figi, poza właściwościami oczyszczającymi i tkwiącymi w nich pokładami energii, są również np. najlepszym źródłem wapnia spośród wszystkich produktów roślinnych, zawierają też sporo potasu, magnezu, cynku i fosforu. Z owoców figowca można też przyrządzić sok, działający wzmacniająco na serce i naczynia wieńcowe.

    Idealnie byłoby cieszyć się dostępem do wartościowych, świeżych owoców przez cały, okrągły rok. Niestety zimą nie jest to możliwe. Czy to oznacza, że musimy czekając z cierpliwością na ciepłe dni, obejść się smakiem i w jesienno - zimowym okresie zastąpić aromatyczne maliny, porzeczki czy truskawki suplementami i witaminą C w tabletkach?

    dżem z figPodczas zimy naturalnym smakiem zarówno typowo polskich owoców, jak i tych dojrzewających w cieplejszych klimatach, możemy cieszyć się dzięki konfiturom i dżemom – mówi Małgorzata Przeździecka reprezentant marki Owocowa Rozkosz i Streamline w Polsce. Poza walorami smakowymi, przetwory są także bogatym źródłem witamin czy wartości odżywczych, dlatego warto wzbogacić nimi codzienny jadłospis. Miłośnicy wspomnianych fig, które zazwyczaj nie są tak łatwo dostępne, mogą wzbogacić zimowe menu o dżem z fig – aromatyczny, bez konserwantów, który można znaleźć w pobliskim sklepie. Z pewnością poranna bagietka z tym przysmakiem doda nam energii na cały dzień, tak jak i herbata z konfiturami z czarnej porzeczki wzmocni i rozgrzeje przemarznięty organizm.

    W oczekiwaniu na letnie zbiory istnieje zatem sposób, aby szybko i prosto przywołać aromaty słonecznych miesięcy, a dodatkowo wzmocnić organizm także wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebuje – w okresie wzmożonej podatności na wszelkie infekcje. Ważne jednak, żeby wybierać produkty o jak najwyższej zawartości owoców na 100 g produktu.




  • Artykuły

    Warszawa, 14 listopada 2012

    Pomarańczowa rozkosz z korzenną nutą.

    Zimowa pora a w szczególności związany z nią okres Święta Bożego Narodzenia nieodłącznie kojarzą się z cytrusami: cytrynami, mandarynkami i oczywiście pomarańczami. Ich intensywny aromat, połączony z korzennymi nutami, np. goździków, wnosi do kuchni odrobinę pachnącej magii przywołującej ciepło nawet w środku śnieżnej zimy. Dla wszystkich miłośników cytrusowych smaków przedstawiamy aromatyczny przepis na zimowe muffinki, które z pewnością podbija podniebienia domowników i gości a także doskonale wpasują się w świąteczne i karnawałowe menu!

    muffinki

    Przepis na korzenne muffinki z konfiturą pomarańczową:

    Muffinki Pomarańczowa Rozkosz

    Składniki (na ok. 24 sztuki):

    • - 520 g mąki pszennej,
    • - 4 jajka,
    • - 220 ml mleka,
    • - 150 g masła,
    • - kilka kropel aromatu migdałowego lub arakowego
    • - 3-4 łyżeczki przyprawy do piernika,
    • - 180 g cukru,
    • - łyżka proszku do pieczenia,
    • - 16 łyżek konfitury z pomarańczy marki Owocowa Rozkosz,
    • - kandyzowana skorka pomarańczowa,
    •  

    Przygotowanie:

    Roztapiamy masło. W dużym naczyniu mieszamy mokre składniki - jajka, mleko, przygotowane ciekłe masło, przyprawę piernikową i aromat. Następnie dodajemy przesiane składniki suche i ponownie mieszamy aż do połączenia się składników.

    Przygotowujemy formę do muffin, wykładamy papilotkami. Umieszczamy ciasto w papilotkach do ok. połowy wysokości. W centralnym punkcie każdej muffinki robimy spory kleks z konfitury i delikatnie przykrywamy cienką warstwą otaczającego ciasta. Posypujemy skórką pomarańczową.

    Muffiny pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 – 190 stopni przez ok. 25 minut. Po wyciągnięciu z pieca muffiny przestudzić.

    Smacznego!




  • Artykuły

    Warszawa, 16 października 2012

    Włoskie inspiracje kulinarne - Bruschetta.

    Moda na śródziemnomorskie dania opanowała nie tylko Europę, ale i cały świat. Dotarła także do kraju nad Wisłą, wzbogacając polskie stoły o niezwykle zdrowe, smaczne i aromatyczne dania, które pomimo tego, że są lekkostrawne, potrafią doskonale nasycić.

    Prawdziwa pizza Margherita, sałatka caprese, pierożki ravioli, lasagne… wymieniać można bardzo długo, a każda kolejna potrawa okazuje się smaczniejsza od poprzedniej. Jedną z najprostszych, ale i najbardziej smakowitych specjalności kuchni włoskiej jest bruschetta, której bazę stanowi grzanka posmarowana oliwą i roztartym czosnkiem. Istnieje wiele odmian bruschetty, najczęściej podaje się ją z dojrzałymi krojonymi pomidorami, czosnkiem i świeżą bazylią. Zanim jednak bruschetta stała się niezwykle popularnym przysmakiem, rozpoznawalnym na całym świecie, była po prostu wiejską potrawą, wymyśloną przez ubogich mieszkańców włoskiego regionu zwanego Abruzja. Jej nazwa pochodzi od słowa "bruscato", co znaczy "opiekany". Bruschetta, jeśli przyrządzona zostanie z najwyższej jakości składników, zawsze zachwycać będzie smakiem. Tym bardziej, że jej przygotowanie jest dziecinnie proste. Szczególnie, jeśli w przypadku braku świeżych pomidorów mamy pod ręką Pastę warzywną do Bruschetta marki Svansø.

    Do przygotowania będzie potrzebne:

    • - 8 kromek chleba typu ciabatta
    • - oliwa z oliwek
    • - pół słoika Pasków suszonych pomidorów Svansø
    • - 150 g świeżej mozarelli
    • - 1 słoik pasty Bruschetta Svansø
    • - 8 plasterków szynki parmeńskiej
    • - wiązka świeżej bazylii
    • - 100 g czarnych oliwek bez pestek
    •  

    Krok po kroku, czyli – JAK PRZYGOTOWAĆ SMAKOWITĄ BRUSCHETTĘ:

    Kromki nasączyć oliwą z oliwek i opiekać je na gorącej patelni, aż staną się chrupiące. Odcedzić suszone pomidory. Pokroić mozarellę na osiem równych plasterków. Równomiernie rozprowadzić na stygnących kromkach pastę bruschetta Svansø po czym położyć na niej składniki: szynkę parmeńską, mozarellę i suszone pomidory. Na koniec ozdobić listkami bazylii oraz pokrojonymi w plasterki oliwkami rozkladając je na bruschetcie. Gotowe!

    Bruschetta będzie idealną przystawką, przekąską, świetnie sprawdzi się także jako ciepła kolacja, a nawet pożywne śniadanie. Dostarczy witamin, mikroelementów, ale też węglowodanów, czyli mnóstwa energii.

    Smacznego!




  • Artykuły

    Warszawa, 18 września 2012

    Zaproś borówkę do kuchni.

    Na targach i bazarach spotkać można pewien owoc. Ma kolor podobny do żurawiny, jednak jego rozmiar jest nieco mniejszy, a smak – kwaskowaty. Te tajemnicze czerwone kuleczki to borówka czerwona, inaczej zwana brusznicą.

    Zjedzona na surowo może niektórych zawieść swoim cierpkim smakiem, jest jednak niezastąpiona przy wyrobie wszelkiego rodzaju przetworów. Brusznica, nazywana też czasem kwaśnicą, rośnie w lasach iglastych, na górskich polanach oraz wrzosowiskach. Podczas kwitnienia można przy odrobinie szczęścia zaobserwować jej masowe skupiska, obejmujące nieraz wiele kilometrów kwadratowych. Od lat ceniona jest za swe właściwości prozdrowotne, które wykorzystywane już były w dawnej Polsce. Wtedy to napary z gałązek borówkowych łagodziły bóle reumatyczne, a wywary z owoców pomagały w dolegliwościach związanych z kamicą nerkową. Gotowaną brusznicę podawano zarówno niejadkom, jako środek wzmagający apetyt, jak i łakomczuchom – wtedy łagodził efekty przejedzenia. Współczesna nauka, po odkryciu w roślinie flawonoidów i garbników, wykorzystuje ją do leczenia chorób układu pokarmowego: nieżytu jelit i biegunek, a także dolegliwości związanych z układem moczowym: borówka posiada bowiem własności odkażające i moczopędne.

    Poza swoimi właściwościami leczniczymi, borówka czerwona jest cenionym składnikiem wielu potraw. Najczęściej wykorzystuje się ją do przygotowywania przetworów, którymi następnie okraszać można zarówno śniadaniowe bułeczki maślane, jak i dania obiadowe. Brusznica doskonale komponuje się z dziczyzną i ptactwem, a także wołowiną. Nie każdy wie, że galaretka borówkowa jest podstawowym składnikiem słynnego angielskiego sosu Cumbarland, który mieszkańcy Wysp z lubością stosują do dziczyzny. Aby go przygotować, należy galaretkę zmieszać z chrzanem, skórką pomarańczową i gruszkami oraz przyprawić imbirem i musztardą. Jego oryginalny smak na pewno przypadnie do gustu prawdziwym koneserom. Borówkę czerwoną można także ukwasić. W tym celu do dużego szklanego słoja wraz z borówkami wsypać należy odpowiednią ilość soli i cukru, przyprawić goździkami i imbirem. Dodać można kilka ćwiartek jabłka antonówki. Słoik przechowywać należy w chłodnym i zacienionym miejscu, a jego zawartość po ukwaszeniu będzie nieocenionym dodatkiem do mięs, serów i pasztetów – doda im głębi i charakteru.

    Świadomość kulinarna Polek jest naprawdę duża, a wyobraźnia nieograniczona. Nowoczesne Panie Domu chętnie eksperymentują i podejmują nowe kulinarne wyzwania. Coraz częściej sięgają więc po borówki, stosując je jako dodatek do mięs, serów i pasztetów – mówi Małgorzata Przeździecka, przedstawiciel marki Owocowa Rozkosz i Marketing Manager firmy Scandic Food. Do realizacji tych tradycyjnych a także coraz to nowych i bardziej fantazyjnych przepisów, łączących na przykład mięso z niecodziennymi owocowymi dodatkami, warto wypróbować specjalnie przygotowaną do takich celów, borówkę w słoiku. Właśnie wprowadziliśmy taki produkt do oferty marki Owocowa Rozkosz. Jest ona równie wartościowa i smaczna, jak własnoręcznie robione, domowe przetwory i co najważniejsze – ogólnodostępna.

    To prawda - warto odejść czasem od stereotypowego schabowego i zaserwować gościom lub rodzinie prawdziwie wykwintne i – co najważniejsze – niebiańsko pyszne danie, którego przygotowanie, wbrew pozorom, może być proste i niedrogie.




  • Artykuły

    Warszawa, 06 sierpnia 2012

    Co wiesz o karczochu?

    Karczoch to warzywo, które znane było już za czasów starożytnego cesarstwa rzymskiego, wtedy głównie ze względu na swoje właściwości moczopędne. Ostatnio coraz bardziej popularne stają się także w Polsce.

    Dzisiaj plantacje karczochów znaleźć możemy w prawie wszystkich krajach zachodniej i południowej Europy, gdzie doceniane są nie tylko ze względu na własności prozdrowotne, jak i wytrawny, charakterystyczny smak. Karczochy w naturze osiągnąć mogą nawet 1,5 m, jednak najbardziej pożądane są najmniejsze okazy, a dokładnie ich ,,serce", czyli delikatna podstawa kwiatu, który zbiera się, zanim rozkwitnie. Charakteryzuje się ono lekko gorzkawym aromatem, nieocenionym szczególnie w kuchni śródziemnomorskiej. Włosi przygotowują karczochy na wiele różnych sposobów. Jednym z najpopularniejszych jest nadziewanie ugotowanych warzyw i podawanie ich z ziołowymi sosami w towarzystwie anchois, suszonych pomidorów czy oliwek. Etykieta nakazuje, by spożywać karczochy palcami, lewą ręką przytrzymując warzywo, prawą odrywając liście i maczając je w sosie. Powszechne jest także zalewanie płatków oliwą i przechowywanie ich w niskiej temperaturze.

    Poza oryginalnym, charakterystycznym smakiem, karczochy odznaczają się też niespotykanymi wręcz właściwościami prozdrowotnymi. Po pierwsze polecane są wszystkim, przebywającym na diecie, bowiem 100 g rośliny zawiera jedynie 10 kcal. Poza tym zawiera ona całe mnóstwo witamin i elementów odżywczych. Są to m.in. kwasy jabłkowy, cytrynowy i mlekowy, flawonoidy, cynaryna, garbniki, sterole, witamina A oraz witaminy z grupy B. Dzięki zawartości tych składników karczochy obniżają poziom cholesterolu oraz kwasów tłuszczowych. Dodatkowo działają odtruwająco, pomagają w chorobach wątroby i pęcherzyka żółciowego, przynoszą ulgę w problemach trawiennych.

    W Polsce, mimo, że nie zawsze uda się kupić świeże karczochy, na szczęście można dostać te warzywa w innej formie, np. zamknięte w słoiku. Istnieją więc karczochy peklowane w oleju, w przyprawach, a nawet peklowane karczochy z grilla. Pokrojone w kawałki serca karczochów, zebrane tuż przed kwitnieniem zachwycają charakterystycznym, intensywnym smakiem, który dzięki wcześniejszemu grillowaniu zyskuje na swej głębi. Wykwintny śródziemnomorski smak docenią amatorzy kuchni włoskiej, dla których walory smakowe są równie ważne co właściwości zdrowotne. Karczochy stosowane są bowiem w profilaktyce chorób serca i miażdżycy, przyczyniając się do obniżenia poziomu cholesterolu – zachęca Małgorzata Przeździecka, Marketing Manager z firmy Scandic Food.

    Następnym razem podczas przygotowywaniu obiadu warto odejść choć na dzień od tradycyjnej surówki czy fasolki szparagowej na rzecz karczocha – oryginalnego, smacznego i jakże zdrowego. Dziś, na przystawkę, proponujemy jednak kanapkę dla smakoszy:

    PRZEPIS NA KANAPKĘ DLA SMAKOSZY:

    Do przygotowania porcji na cztery osoby wystarczy osiem kromek chleba, najlepiej włoskiego, tyle samo plasterków dojrzewającej i niezwykle aromatycznej szynki serrano, cztery liście kruchej sałaty np. frillice, osiem plasterków świeżej mozarelli, oliwa, grillowane karczochy oraz paski suszonych pomidorów SVANSØ. Przygotowanie jest niezwykle proste. Przygotowanie należy rozpocząć od podpieczenia na oliwie kromki chleba. Gdy już będzie chrupiący, podobnie obsmażoną szynkę, sałatę, mozarellę i pomidory ułożyć na kanapce, przekroić na pół i serwować! Smakuje wyśmienicie ze świeżą sałatką oraz kieliszkiem wody mineralnej z limonką. To pożywne oraz smaczne danie, które może być zarówno przekąską, jak i służyć za pełnowartościową kolację.




  • Artykuły

    Warszawa, 13 lipca 2012

    Odrobina Italii na co dzień, czyli czary mary z suszonych pomidorów.

    Suszone pomidory to produkt charakterystyczny dla kuchni śródziemnomorskiej, jednak coraz większe zainteresowanie Polaków kulinariami obcych narodów sprawiły, że ów przysmak na stałe zagościł na naszych stołach jako produkt niezwykle smaczny i zdrowy.

    Suszonych pomidorów użyć można praktycznie do wszystkiego. Świetnie sprawdzą się zarówno jako dodatek do sałatek, zapiekanek czy mięs. Poniżej przedstawiamy przepis, który może być inspiracją do stworzenia smakowitego, wykwintnego, ale jednocześnie prostego dania, które z pewnością podbije podniebienia zarówno domowników jak i gości.

    Panierowany kurczak w płatkach kukurydzianych z sałatką kuskus (porcja dla 4 osób)

    Składniki:

    kurczak
    • - szklanka greckiego jogurtu,
    • - 3 łyżki sosu sojowego,
    • - połowa pokrojonej drobno cebuli,
    • - łyżeczka suszonej słodkiej papryki,
    • - dwa ząbki zmiażdżonego czosnku,
    • - pół kilo kawałków z filetów z kurczaka,
    • - 150 g pokruszonych płatków kukurydzianych,
    • - 10 ml oleju sezamowego,
    • - 400 g kaszy kuskus,
    • - szklanka suszonych pomidorów SVANSØ,
    • - sok z jednej cytryny,
    • - 100g dużych rodzynek,
    • - natka pietruszki,
    • - sól i pieprz do smaku.
    •  

    Przygotowanie:

    DIP: 2/3 jogurtu należy wymieszać z sosem sojowym, papryką i czosnkiem.

    PANIEROWANY KURCZAK: Pozostałą 1/3 jogurtu użyć do panierowania kurczaka. Obtaczać kawałki kurczaka w jogurcie, następnie w płatkach kukurydzianych. Tak przygotowane kawałki kurczaka piec w piecyku przez 20 minut w temperaturze 200 stopni.

    SAŁATKA: Aby przygotować sałatkę, wystarczy wsypać kuskus do 5 szklanek wrzącej, wody osolonej szczyptą soli, zamieszać i pozostawić pod przykryciem na 5 minut. Po tym czasie odsączone pomidory wymieszać z kaszą, dodać olej sezamowy, sok z cytryny, rodzynki i pokrojoną natkę pietruszki. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Podawać sałakę razem z kawałkami panierowanego kurczaka oraz dipem jogurtowym.

    Paski suszonych pomidorów zanurzone w oleju SVANSØ, nadają się nie tylko do kuchni włoskiej. Dojrzałe w smaku, aromatyczne i najlepszej jakości idealnie sprawdzą się także jako dodatek do kurczaka lub szpinaku. Są szczególnie praktyczne, bo pokrojone zostały w paseczki – wystarczy tylko je odsączyć, by powędrowały prościutko na kanapkę lub stały się podstawowym składnikiem lekkich, lecz pożywnych dań.

    Smacznego!




  • Artykuły

    Warszawa, 06 sierpnia 2012

    Zdrowy tryb życia – owocowa piramida odżywiania.

    Owoce: smaczna i zdrowa przekąska, składnik letnich tart i tortów lub komponent lekkich deserów. Tradycyjna kuchnia polska zachwyca nas bogactwem przepisów, w skład których wchodzą najczęściej sezonowe dary sadów i lasów – i bardzo dobrze, bo owoce stanowią niezwykle ważny poziom zdrowej piramidy żywienia.

    Piramida żywienia, najkrócej mówiąc, to zmieniona w 2010 r. graficzna ilustracja poszczególnych grup produktów, których spożywanie bądź ograniczanie jest konieczne, aby cieszyć się dobrym zdrowiem. Postawę piramidy tworzą pełnoziarniste, grubo mielone produkty mączne (pieczywo, makarony), kasze, tłuszcze nienasycone i… ruch fizyczny. Już 30 min spaceru dziennie wystarczy, aby zapewnić organizmowi odpowiednią ilość tlenu i utrzymać zalecaną kondycję. Drugi poziom piramidy zajmują warzywa (zwłaszcza strączkowe) i owoce. W mniejszych ilościach, ale jednak codziennie, powinniśmy spożywać także białko, a ono znajduje się np. w nabiale oraz mięsie. Unikać natomiast powinniśmy czerwonego mięsa, słodyczy, tłuszczy nasyconych i wyrobów pszennych – te produkty w codziennej diecie powinny występować w ograniczonym zakresie.

    Zgodnie z zaleceniami prawidłowego żywienia, powinniśmy sięgać po owoce 2 razy dziennie w ilości ok. dwóch garści – niezależnie od pory roku. W przypadku owoców sezonowych, Polacy coraz częściej eksperymentują z nietypowymi połączeniami smakowymi. Tradycyjna truskawka posłużyć może np. jako składnik sałatki, skomponowanej z rukolą i wędzonym łososiem. Ciekawy jest także przepis na schłodzone truskawki z odrobiną octu balsamicznego i cukru. To dosyć nietypowe recepty, jednak połączenia takie jak ser brie i winogrona albo ananas z szynką np. na pizzy nie budzą już przecież niczyjego zdziwienia. Próbując nowoczesnych połączeń smakowych warto pamiętać także o tradycyjnych polskich aromatach oraz składnikach, obecnych w kuchni od zawsze. Mało komu nie smakuje np. kaczka faszerowana jabłkami, również oryginalny polski śledź w śmietanie podawany jest z kawałkami ligola lub szampiona. Owoce w połączeniu z mięsiwami nadają im niepowtarzalnego aromatu, sprawiają także, że danie staje się bardziej wykwintne. Polecam szczególnie Żurawinę i Borówkę Owocową, proponuje Małgorzata Przeździecka – Kierownik Marketingu z firmy Scandic Food Sp. z .o.[www.scandic-food.pl]. Owoce te sprawiają, że dziczyzna nabiera niepowtarzalnego smaku. Oryginalny smak żurawiny przełamany może zostać wyrazistym aromatem jałowca. Nie zapominajmy także, że żurawina oraz borówka idealnie komponują się z serami, pasztetami oraz – oczywiście – daniami na słodko. Jeśli nie mamy pod ręką czegoś, co mogłoby być przysłowiową lub też prawdziwą wisienką na naszym torcie lub deserze, możemy wspomóc się np. kawałkami owoców w sosie własnym. Dzięki temu dostarczymy organizmowi zalecaną porcję owoców niezależnie od pory roku – puentuje Małgorzata Przeździecka.

    Możliwości eksperymentowania w kuchni są nieograniczone – wszystko zależy tylko i wyłącznie od naszej wyobraźni i upodobań smakowych. Na pewno warto zaryzykować i rozmyślając nad menu na kolejny dzień spróbować czegoś nowego – wiele smaków wszakże czeka tylko na swoje odkrycie. Przygotowując posiłki pamiętajmy jednak, jakie produkty są dla naszego organizmu najwłaściwsze, a jakie powinniśmy unikać – zgodnie z zaleceniami piramidy żywienia.




  • Artykuły

    Warszawa, 22 maja 2012

    Bądź fit na wiosnę!

    Wiosna to magiczny czas, w którym wszystko budzi się do życia po zimowym przestoju, także i nasz organizm. Nic jednak nie dokona się samo, trzeba pomóc ciału wrócić do kondycji. Jak to zrobić? Oto kilka sprawdzonych sposobów.

    Po pierwsze – i najważniejsze – trzeba pobudzić organizm, a najlepiej nadają się do tego ćwiczenia fizyczne. Nie jest konieczne, aby od razu zamęczać się forsownymi ćwiczeniami. Wystarczy, jadąc do pracy tramwajem lub autobusem, wysiąść dwa przystanki wcześniej. Kilkanaście minut solidnego marszu pozwoli z samego rana dotlenić mózg i obudzić się przed ośmiogodzinnym wysiłkiem umysłowym. Co więcej, poranna przebieżka stymuluje aktywność hormonów, w tym wydzielanie serotoniny, odpowiedzialnej za dobre samopoczucie. Zamiast więc batonika, warto zafundować sobie odrobinę ruchu. Regularna aktywność fizyczna pomoże też utrzymać odpowiednią przemianę materii.

    Po zimie skóra jest pozbawiona jędrności, a cera poszarzała. Specjaliści – kosmetolodzy polecają najnowszą metodę, pomocną w przywróceniu krążenia wszystkim partiom ciała. Jest to hinduski masaż abhayanga, polegający na masowaniu kłopotliwych partii suchą szczotką. Pobudzi ona układ limfatyczny, pomoże w usuwaniu toksyn oraz nadmiaru wody, a także zmniejszy widoczność skórki pomarańczowej. Masaż rozpoczynać należy od stóp, by następnie posuwistymi ruchami objąć łydki, uda i pośladki.

    Podczas przedwakacyjnej odnowy nie można zapomnieć o odpowiedniej diecie. Specjaliści zalecają jednak ostrożność podczas wiosennych zakupów. Nie wszystkie nowalijki są zdrowe, bardzo często dodawane są do nich pestycydy, dodające koloru oraz wspomagające ich wzrost. Jeśli to możliwe, warto zasadzić własne warzywa w przydomowym ogródku lub choćby hodować kiełki, które są prawdziwą bombą witaminową. Dostarczając organizmowi niezbędnych składników mineralnych można być pewnym, że skorzysta na tym także cera, która nabierze zdrowego kolorytu, paznokcie, które staną się mocne, a także włosy, które zyskają dawną siłę i zdrowy połysk.

    Wiosenna regeneracja nie może być jednak utrapieniem. Najważniejsze, żeby wysiłek fizyczny sprawiał przyjemność, a dieta nie była zbyt rygorystyczna. W przypadku przemożnej chęci zjedzenia łakocia warto zamiast po czekoladowego batonika sięgnąć po naturalną słodycz i np. przygotować naleśniki ze smakowitym nadzieniem. Kompromisem pomiędzy potrzebą spożycia czegoś słodkiego i zachowaniem wymagań żywieniowych będą dżemy bez dodatku cukru, jak np. dżemy 100% owoców marki Streamline. Marketing Manager ScandicFood w Polsce, Małgorzata Przeździecka, zwraca uwagę na fakt: linia produktów Streamline 100% owoców - to jedyne dżemy na polskim rynku, w którym na 100 g przypada aż 117 g owoców. Z uwagi na to, że produkt jest słodzony sokiem z winogron – nie może, zgodnie z polskim rozporządzeniem, nazywać się konfiturą. Dżemy te produkowane są bez cukru, z małym dodatkiem substancji słodzącej – dlatego z powodzeniem mogą być włączane do codziennej diety np. diabetyków lub po prostu wszystkich tych, którzy dbają o linię. Dostępne smaki: truskawka, malina, pomarańcza i morela.

    Niewątpliwie to do owoców każdy z nas tęskni na wiosnę najbardziej. Po okresie zimowego niedoboru nasz organizm potrzebuje witamin, a dżem to zdrowie i witaminy zamknięte w słoiku – i to dla każdego. Nawet bowiem, jeśli ze względu na dietę rezygnujemy z pieczywa i produktów mącznych, to kilka łyżeczek naturalnego dżemu na serku waniliowym, twarożku, czy serku wiejskim (a nawet sam dżem) z pewnością wpłynie tylko pozytywnie na nasze samopoczucie. Jeśli zbilansowanej diecie dodatkowo towarzyszyć będzie umiarkowany wysiłek fizyczny oraz systematyczne zabiegi pielęgnacyjne, żadne przesilenie nie będzie w stanie odebrać nam tej radości towarzyszącej wiosennemu, majowemu przebudzeniu, w którym uczestniczymy.




  • Artykuły

    Warszawa, 16 kwietnia 2012

    Czosnek w kuchni

    Czosnek to jedna z najpopularniejszych przypraw w polskiej kuchni. Naturalny, pieczony, suszony, marynowany. Bez jego intensywnego aromatu wiele potraw straciłoby swój charakter.

    Czosnek swoją przygodę z kuchnią zaczął kilka tysięcy lat temu, a do dziś cenimy jego zdrowotne właściwości i magiczną moc nadawania posiłkom wyrazistości i intensywnego aromatu. Jest narodową przyprawą Azji, nieodłącznym składnikiem kuchni indyjskiej. W Europie od dawien dawna cenimy go za pozytywny wpływ na ciało – poprawia odporność, oczyszcza organizm. W kuchni kilka ząbków świeżego czosnku potrafi zdziałać cuda. Coraz częściej sięgamy również po jego inne odsłony – np. czosnkową oliwę z oliwek, której kilka kropel wieńczących talerz włoskiego spaghetti czy też bukiet sałatek dopełnia cały posiłek. Powodzeniem cieszy się także czosnek marynowany – w różnych wariacjach smakowych, zawsze pod ręką, doskonały na grilla.

    Polacy uwielbiają spędzać czas na świeżym powietrzu, chętnie też sięgają po produkty, które w szybki i prosty sposób umożliwiają przygotowanie smacznej kolacji z grilla – w tym, także po marynowany czosnek – mówi Małgorzata Przeździecka (Marketing Manager Scandic-Food w Polsce). Czosnek z ziołami, jako produkt łagodny, ale pełen aromatu, może być podawany nawet, jako przekąska, gdy skuszeni czerwcowym słońcem rozpoczniemy w końcu długo oczekiwany sezon grillowy. Pikantnym czosnkiem chili nadziać możemy mięso, np. schab, który uzyska dzięki temu niepowtarzalny aromat. Czosnek z oliwkami i suszonymi pomidorami natomiast idealnie sprawdzi się, jako dodatek do śródziemnomorskiej sałatki lub typowo włoskiej bruschetty. W plenerze wystarczy kawałek serka fety, słoiczek Streamline i wykwintna przekąska gotowa – dodaje Małgorzata Przeździecka.

    Czosnki marynowane to wyrazisty dodatek do potraw, szczególnie lubiany w kuchni włoskiej i greckiej – choć oczywiście nie tylko. Smakowe odmiany tej przyprawy świetnie komponują się z propozycjami "na zimno" – z wszelkiego rodzaju sałatkami, deskami serów, jak koreczki. Marynowany czosnek nie jest tak intensywny w smaku, jak ten surowy – dlatego bez obaw można włączyć go w imprezowe menu. Oliwa neutralizuje jego intensywny zapach, a równocześnie rozpuszcza i czyni lepiej przyswajalnymi najważniejsze składniki tegoż panaceum dla zdrowia i urody.







  • Artykuły

    Warszawa, 21 marca 2012

    Wielkanocne eksperymenty z żurawiną w tle.

    Żurawina nieśmiało szuka swojego stałego miejsca w polskiej kuchni. Czasy, kiedy nazywana była "cytryną dla ubogich" bezpowrotnie minęły – dziś jest ona synonimem wykwintności i kulinarnego szyku.

    Na przestrzeni ostatnich kilku lat zmieniło się nasze podejście do żurawiny – dotychczas traktowana z przymrużeniem oka, obecnie niewątpliwie zyskała na znaczeniu. Jest to zjawisko ze wszech miar pozytywne, nie tylko ze względu na niezwykłe cechy żurawiny w zakresie wydobywania z potraw głębi smaku, ale również z powodu naturalnych właściwości prozdrowotnych, które roślina ta posiada. Przez wieki stosowano żurawinę w przypadkach przeziębień, anginy, schorzeń reumatycznych, zakażeń dróg moczowych, przy problemach z żołądkiem, jelitami i trzustką. Warto wiedzieć, że te niepozorne owoce żurawiny zawierają w sobie całkiem sporo witaminy C, witamin z grupy B (B1, B2) oraz minerałów – wapnia, sodu, magnezu czy potasu. Naukowo potwierdzone także zostało, że są one jednym z najobfitszych źródeł polifenoli (przeciwutleniaczy). Wszystko to sprawia, że żurawina powinna znajdować się w centrum zainteresowania polskiej kuchni. Przed nami Wielkanoc, czyli doskonała okazja ku temu, aby przygotować obiad wyjątkowy, świąteczny i inny niż zwykle – z udziałem żurawiny oczywiście. Możliwości jest sporo. Żurawina doskonale komponuje się z ciemnym mięsem, zwłaszcza z dziczyzną. Słodko-kwaśny sos żurawinowy jest wówczas niezastąpiony, szczególnie gdy łącznikiem pomiędzy sosem i mięsem są korzenne aromaty. Towarzystwo żurawiny ceni sobie także kaczka, jako równowagę dla słodkiego smaku jabłek. Świetnym pomysłem na urozmaicenie popularnego kurczaka są roladki nadziewane żurawiną – ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu, a prezentują się wyśmienicie. W Internecie możemy znaleźć mnóstwo sprawdzonych przepisów.

    Żurawina faktycznie wraca do łask polskich konsumentów – mówi Małgorzata Przeździecka, Marketing Manager Scandic-Food w Polsce. Widzimy to wyraźnie śledząc zainteresowanie, jakim cieszy się nasza Żurawina marki Owocowa Rozkosz. Dziś każdy może odkrywać jej możliwości w zaciszu domowej kuchni, wprowadzając w ten sposób do menu niebanalny i wykwintny dodatek. Żurawina świetnie wygląda i jeszcze lepiej smakuje. Sprawdza się nie tylko jako dodatek do dań słodkich, deserów czy ciast, ale coraz częściej wzbogaca również smak wszelkiego rodzaju mięs, a także serów i pasztetów, czyniąc z nich wyszukaną potrawę czy przekąskę – na każdą okazję. Na pewno warto po nią sięgnąć i poddać się przyjemności eksperymentowania ze smakami.

    Żurawina jest bardzo wszechstronnym owocem, a jedynym ograniczeniem przy jej wykorzystaniu w kuchni jest wyobraźnia gotującego. Z okazji nadchodzących Świąt wszystkim owej wyobraźni życzymy.




  • Artykuły

    Warszawa, 15 lutego 2012

    Dżemy, konfitury, powidła, marmolady - czym się różnią?

    Wybór produktów na rynku przetwórstwa owocowego jest ogromny, a on sam rozwija się bardzo dynamicznie. Powoli zanika tradycja własnoręcznego wyrobu zapasów na zimę, a spiżarnię zapełnioną po brzegi tradycyjnymi przetworami trudno znaleźć - nawet wśród mieszkańców wsi.

    Do przetworów owocowych zaliczamy m.in.: dżemy, konfitury, powidła śliwkowe, marmolady oraz owoce prażone (głównie jabłka). Czasami, ze względu na trudności w jednoznacznej kategoryzacji i nieco inne przeznaczenie (ze względu na konsystencję oraz przeznaczenie), wymienia się także segment obejmujący dodatki do mięs, pasztetów i serów (np. żurawinę i borówkę). Poszczególne segmenty różnią się między sobą przede wszystkim zawartością owoców, konsystencją oraz sposobem produkcji. Nie każdy wie, że producenci przetworów owocowych nie mają całkowitej dowolności w doborze składników oraz stosowanych przez siebie proporcjach – minimalna zawartość owoców w gotowym produkcie (ilość owoców użytych do przygotowania 100 g produktu) określona jest w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

    Przegląd rynku przetwórstwa owocowego zaczniemy od marmolady, po którą Polacy sięgają najczęściej przed "tłustym czwartkiem". W zależności od zawartości owoców rozróżnia się w tej grupie: marmolady twarde (sporządzone z minimum 110 g owoców na 100 g produktu) oraz marmolady miękkie (sporządzone z minimum 80 g owoców na 100 g produktu). Wyjątkiem są marmolady z owoców cytrusowych, dla których minimalny próg owoców to 20g owoców na 100 g produktu. Marmolady, ze względu na swoją konsystencję, świetnie nadają się do wypieków.

    Dżemy rozpoznamy po zżelowanej masie, w której zawieszone są owoce: rozdrobnione lub w cząstkach. Dżem wytwarzany jest z owoców, pulpy lub przecieru, z jednego lub więcej gatunków owoców. Dla większości dżemów ilość pulpy lub przecieru wymagana do wytworzenia 100 g wyrobu gotowego wynosi nie mniej niż 35 g. Dżem ekstra natomiast wytwarzany jest z owoców w proporcji min. 45g/100g. Inne wymagania ustawodawca zawarł np. dla dżemów z czerwonych i czarnych porzeczek, owoców jarzębiny, rokitnika, dzikiej róży czy pigwy (dla dżemu: min. 25g/100g; dla dżemu ekstra: min. 35g/100g).

    Nie da się ukryć, że Polacy najczęściej wybierają dżemy (i to te niskosłodzone) - mówi Małgorzata Przeździecka (Marketing Manager Scandic-Food w Polsce). Zdecydowany prym wiedzie truskawka, najpopularniejszy owoc wśród naszych rodaków. Coraz częściej jednak konsumenci sięgają po nowe, bardziej egzotyczne smaki lub z dodatkiem nutek smakowych (jaką daje przykładowo imbir czy cynamon). Przykładowo - nasze przetwory z pomarańczy – cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Jednocześnie jesteśmy konsumentami coraz bardziej świadomymi. Coraz częściej zwracamy uwagę na zawartość owoców, cukru oraz stosowane w produktach konserwanty. Bardzo dużym uznaniem klientów cieszy się nasza marka dżemów Owocowa Rozkosz, między innymi ze względu na pewność wysokiej jakości, starannie wyselekcjonowanych owoców oraz całkowity brak konserwantów, czy środków barwiących. Jesteśmy właśnie w okresie największego zainteresowania przetworami owocowymi – dodaje Marketing Manager Scandic-Food w Polsce. Wynika to z sezonowości dżemów, po które sięgamy zazwyczaj w miesiącach zimowych, coraz bardziej odczuwalnej tęsknoty za słońcem i tego, że do grona zainteresowanych zakupem słoiczka dżemu czy konfitury dołączają Ci, którym właśnie skończyły się zapasy przetworów własnej roboty.

    Konfitury to najszlachetniejsze przetwory o odpowiednio gęstej, lecz niezżelowanej konsystencji (minimalna ilość owoców wymaganych do wytworzenia 100 g konfitury to 50g/100 g oraz 60g/100g w przypadku konfitury ekstra). Zazwyczaj kojarzą nam się z przetworami mam i babć, kiedy wydobyte chłodną porą z zakamarków domowej spiżarni umilają nam rodzinne wieczory przy kubku herbaty.

    Swoistym rodzajem przetworów są powidła, świetny dodatek do mięs, białego sera oraz wypieków – zarówno tych na bazie ciasta kruchego, puszystego biszkoptu czy piernika. W polskiej kuchni powidła śliwkowe często stosowane są także jako aromatyczny dodatek do tradycyjnego bigosu. Mają głęboki, bogaty smak, w którym kwaskowatość łączy się ze słodyczą dojrzałych, soczystych owoców. Idealne powidła powinny być gęste, ale jednocześnie na tyle miękkie, by bez problemu rozsmarować je na kromce chrupiącego chleba. Powidła śliwkowe muszą być sporządzone z minimum 160 g owoców na 100 g gotowego produktu.

    *Scandic-Food Sp. z o.o. należy do duńskiego koncernu spożywczego Good Food Group A/S, a w Polsce posiada dwa zakłady produkcyjne w Lipsku k/Radomia oraz w Chojnach Starych k/Łomży. Firma specjalizuje się w branży mrożonych owoców i warzyw, przetwórstwa owocowego, w asortymencie dżemów, konfitur i marmolad. Produkty na rynku krajowym sprzedawane są pod marką Owocowa Rozkosz oraz Streamline i od lat cieszą się uznaniem konsumentów – głównie ze względu na ich wysoką jakość. W zakładach nie wykorzystuje się surowców konserwowanych dwutlenkiem siarki, a do produkcji trafiają tylko i wyłącznie starannie wyselekcjonowane owoce, przechowywane za pomocą mrożenia. Zakłady posiadają wdrożony system BRC, potwierdzony certyfikatem oraz system HACCP. Na każdym etapie procesu produkcji drobiazgowo kontrolowane są odpowiednie parametry, a każda partia produktów podlega dodatkowo sprawdzeniu przed opuszczeniem zakładu. Dzięki temu produkty marki Streamline oraz Owocowa Rozkosz cieszą się stale rosnącym powodzeniem wśród klientów.




  • Artykuły

    Warszawa, 27 stycznia 2012

    Co drzemie w dżemie?

    Pozamykane w zgrabnych słoiczkach, kuszą kolorowymi etykietami i obietnicą smaku jak z babcinej spiżarni. Jak jednak z szerokiej gamy produktów, często pozornie niewiele różniących się od siebie, wybrać te najlepsze i najbardziej wartościowe?

    Dżem. Któż z nas go nie lubi. Idealny na śniadanie, z kubkiem gorącego kakao i delikatną maślaną bułeczką. Doskonały dodatek do chrupiącego tosta i płatków z mlekiem, albo nieodzowny towarzysz naleśników w wersji uwielbianej przez najmłodszych – na słodko. Z plasterkiem białego sera tworzy niezapomniany duet rodem z dzieciństwa. Truskawkowy, malinowy albo z czarnej porzeczki – chociaż możliwości jest znacznie więcej, jak pokazuje przykład Portugalczyków, którzy zajadają się dżemem… marchewkowym. Polacy dżemy lubią, zwłaszcza w okresie zimowym i wczesnowiosennym, kiedy pobudzeni i aktywni przez budzącą się też przyrodę — tęskniąc za smakiem truskawek czy wiśni — sięgają po słoik swojego ulubionego dżemu o wiele częściej i chętniej. Wybór jednak wcale nie jest łatwy. Dżemy różnią się nie tylko smakami, ale także ceną. Ta zaś determinowana jest przez jakość.

    Najtańsze dżemy mogą być produkowane z owoców w postaci przecierów lub pulp (dopuszcza się w produkcji wykorzystywanie pulp owocowych, które były konserwowane dwutlenkiem siarki), masy cukru, wody, pektyny oraz dodatków, które mają przekonać zmysły konsumentów, że ta galaretowata masa wygląda, pachnie i smakuje jak najlepszy, domowy dżem – mówi Małgorzata Przeździecka (Marketing Manager Scandic-Food w Polsce). Oczywiście producenci przetworów owocowych nie mają całkowitej dowolności w doborze składników oraz stosowanych proporcjach – zawartość owoców w dżemie regulują rozporządzenia, które określają, że dżem zasadniczo nie może zawierać mniej niż 35 g owoców na 100 g produktu. Dla porównania, na drugim biegunie znajdują się konfitury extra, gdzie zawartość owoców przekracza 60g/100 g. Zupełnie poza wszelkimi klasyfikacjami i podziałami znajdują się nasze produkty linii Streamline 100%, które nie mają odpowiednika wśród produktów na rynku polskim. Zawierają 117 g owoców na 100 g produktu - nietrudno zauważyć, że różnica jest kolosalna. Produkty o tak wysokiej zawartości owoców, bez dodatkowego cukru (słodzone sokiem winogronowym), barwników i substancji zapachowych są nie tylko smaczniejsze, ale też o wiele zdrowsze – dodaje Marketing Manager Scandic- Food w Polsce.

    Na jakość i cenę dżemu wpływa także sposób i jakość pozyskanych owoców – najsłabszych fabryk nie stać produkcję ze świeżych bądź mrożonych owoców. Najlepszym sposobem przechowywania owoców jest mrożenie, jako że zachowują one wówczas wartości odżywcze i witaminy, nie jest to jednak tania metoda. Najtańsze dżemy robi się więc z przecierów (do których trafiają owoce najgorszego gatunku) lub z pulpy (czyli z owoców, które mogą być konserwowane dwutlenkiem siarki, a której pozostałości mogą uczulać).

    Różnica w cenie dżemu wynika także z zastosowanej metody utrwalania – najlepsza (i najdroższa) jest tradycyjna pasteryzacja za pomocą obróbki cieplnej, podczas której temperatura szczelnie zamyka słoiczki z przetworami. Innym sposobem utrwalania jest użycie konserwantów – jeśli dżem sprzedawany jest w plastikowym kubeczku możemy być pewni, że właśnie tę metodę zastosowano.

    Jak to zwykle bywa w przypadku produktów spożywczych, cena i jakość nierozerwalnie łączą się ze sobą. Warto mieć to na uwadze podczas sklepowych wyborów i pamiętać, że sekret tkwi w szczegółach, które dostrzeżemy skrupulatnie studiując etykiety – tam znajdziemy informację, co naprawdę drzemie w dżemie.

    * Scandic-Food Sp. z o.o. należy do duńskiego koncernu spożywczego Good Food Group A/S, a w Polsce posiada dwa zakłady produkcyjne w Lipsku k/Radomia oraz w Chojnach Starych k/Łomży. Firma specjalizuje się w branży mrożonych owoców i warzyw, przetwórstwa owocowego, w asortymencie dżemów, konfitur i marmolad. Produkty na rynku krajowym sprzedawane są pod marką Owocowa Rozkosz oraz Streamline i od lat cieszą się uznaniem konsumentów – głównie ze względu na jakość. W zakładach nie wykorzystuje się surowców konserwowanych dwutlenkiem siarki, a do produkcji trafiają tylko i wyłącznie starannie wyselekcjonowane owoce, przechowywane za pomocą mrożenia. Zakłady posiadają wdrożony system BRC, potwierdzony certyfikatem oraz system HACCP. Na każdym etapie procesu produkcji drobiazgowo kontrolowane są odpowiednie parametry, a każda partia produktów podlega dodatkowo sprawdzeniu przed opuszczeniem zakładu. Dzięki temu produkty marki Streamline oraz Owocowa Rozkosz cieszą się stale rosnącym powodzeniem wśród klientów.